• Wpisów: 124
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 22:31
  • Licznik odwiedzin: 6 068 / 1688 dni
 
madzia740
 
Chcę Więcej! :D: Dziś byłam w kinie na "Zbuntowanej".
Przed pójściem do kina musiałam przeczytać książkę :) Jak wiadomo.. książka zawsze jest bardziej szczegółowa.
Więc tak.. Na początku filmu nie mogłam się połapać w którym momencie książki jestem... pogubiłam się strasznie. No ale jak się ogarnęłam to już było dobrze.
Tris i jej krótkie włosy trochę ją postarzyły. W długich wyglądała o wiele młodziej i tak słodko, aż chciało się zrobić "puci puci" :D
Całyczas była akcja.. jak nie Jeanine to jej podopieczni.
Ciekawiło mnie jak pokarzą ten moment z symulacją Tris i Four oraz z "przymusowym samobójstwem" (nie będę pisała kogo, żeby trzymać w napięciu tych co jeszcze nie byli).
Ciekawie to wyszło, jak Jeanine zareagowała na wiadomość z kasety ;'D Bawi mnie jej chciwość. Ale ostatnie sekundy filmu... NIESAMOWITE.
Muzyka powaliła mnie na kolana. Tak naprawdę to, gdy wciągniemy się w film to nie słyszymy muzyki. Ja przed seansem mówiłam sobie, że MUSZĘ słuchać muzyki z filmu.
Byłam zaskoczona, naprawdę!!!!
Sam film oceniam na 9, książkę na 7.
Dlaczego książkę na 7?? Już mówię.
Za bardzo mnie nie wciągnęła. Chciałam ją przeczytać, aby dowiedzieć się co będzie mniej więcej na filmie. Ale punkty daje za okładkę, humor (niektórzy mogli tam humoru w ogóle nie zauważyć :P ) i relacje pomiędzy Tris i Four, które były przedstawione tak dla mnie ... inaczej.
Książka jest też fajniejsza, dzięki temu, że trzyma czytelnika w napięciu.
Za muzykę daję 10! Brawo.!!!!!  Rzadko kiedy podoba mi się soundtrack w filmie, ale tu był po prostu fantastyczny. W szczególności polecam posłuchac tych dwóch które będą niżej.
Na film jak najbardziej polecam iść.. ale przedtem proponuję obejrzec część pierwszą, która także jest niesamowita :)



zbuntowana-juz-w-przyszlym-roku-w-k.jpg

Nie możesz dodać komentarza.